poniedziałek, 19 marca 2012

trzy.



Zaufała.
Popłynęła pod prąd, złapała Go za rękę.
Ostatkiem sił, płetwy zastygały już w miejscu ze zmęczenia.
Nie było czasu na przystanek, na odpoczynek - „odpoczniesz na miejscu, gdy osiągniesz cel”
i nagle rzeka rozchodzi się w dwie strony. Wybiera tą drogę, która jest jej znajoma – On dalej podąża z nią. W połowie trasy zrobiło się zbyt stromo, a ilość kamieni stała się dla niej nie do ominięcia. Zaufała ale w większym stopniu sobie niż Jemu.
Prąd zabrał ją na tamto rozejście rzeki, a On powiedział: „Dlaczego płyniesz tam, gdzie nie chcesz płynąć?”

_

Dlaczego robisz w życiu to, czego nie pragniesz?” Z tym pytaniem zasypiam i budzę się rano. To pytanie tkwi w mojej głowie przy śniadaniu, w czasie podróży miejską komunikacją, w sklepie na zakupach. To pytanie pije ze mną piątą kawę w ciągu dnia...

Prąd posłał mnie na rozejście dróg bym wybrała na nowo...
Teraz nim wybiorę to nie tylko złapię Go za rękę ale i spojrzę w Jego oczy.


A Ty? Na którym etapie podróży jesteś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz